Od czego zacząć zarabianie, żeby realnie poprawić swoją sytuację finansową?
To pytanie zadaje sobie większość ludzi myślących o finansowej zmianie. Internet pełen jest porad w stylu „załóż firmę”, „inwestuj w krypto” czy „rzuć etat i żyj z pasji”. Większość z nich pomija najważniejszy fundament – sensowne, stabilne źródło przychodu jako punkt wyjścia.
W Polsce około 90-95% pracowników zatrudnionych jest na podstawie umowy o pracę. To dominująca forma zarabiania w naszym kraju. I nie bez powodu. Dobry etat to nie zgoda na przeciętność. To strategia maksymalizacji zarabiania przy minimalnym ryzyku.
Pokażemy jak wykorzystać etat do zwiększania zarobków – z konkretnymi liczbami, sprawdzonymi strategiami i zawodami wartymi rozważenia.
Etat jako punkt startu – liczby, które warto znać

Zanim zaczniemy mówić o strategiach, potrzebujemy punktu odniesienia.
Średnia krajowa w 2025 roku wynosi 8673 zł brutto, co daje około 6242 zł netto na rękę.
Całkowity koszt zatrudnienia osoby zarabiającej średnią krajową to 10 449 zł miesięcznie. Rocznie to 125 391 zł.
Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze, gdy zarabiasz średnią krajową przy pełnym etacie (około 173 godziny miesięcznie), Twoja stawka godzinowa to około 36 zł netto lub 50 zł brutto. To dobry punkt odniesienia do oceny, czy dodatkowa praca „na boku” ma sens finansowy. Po drugie, jeżeli zarabiasz około tej kwoty, można uznać, że pracodawca „wycenia” Twoje umiejętności i wkład na 10 449 zł miesięcznie (rocznie 125 391 zł).
Mediana wynagrodzeń w Polsce to 6883 zł brutto – oznacza to, że połowa pracujących zarabia mniej, a połowa więcej. Różnica między medianą a średnią pokazuje, że bardzo wysokie zarobki nielicznych zawyżają średnią.
Kluczowe: Średnia krajowa to realny punkt odniesienia, choć osiągnięcie go zwykle wymaga doświadczenia w konkretnym zawodzie lub specjalizacji. Możemy przyjąć, że zarobki w okolicach średniej krajowej pozwolą w istotnej części przypadków:
a) generować kapitał po poniesieniu kosztów życia
b) mając stabilizację „na etacie” pomyśleć o dodatkowym dochodzie, jeżeli mamy taką wolę.
Dlaczego zarabianie na etacie to dobry punkt startu?

Skoro 90-95% pracujących Polaków jest na etacie, warto zrozumieć dlaczego to sprawdzony model.
Stabilność finansowa to fundament wszystkiego. Regularne wpływy na konto pozwalają testować inne pomysły bez ryzyka utraty dachu nad głową. To dokładnie tak działał Maciek Samcik – przez lata rozwijał swojego bloga finansowego pracując na etacie, zanim stał się on głównym źródłem dochodu.
Oszczędności na składkach to argument, o którym mało kto mówi. Gdy prowadzisz działalność gospodarczą przy etacie, miesięczne oszczędności wynoszą 1459–1774 zł przy tzw. pełnym ZUS (różnica w składkach społecznych plus ewentualna wyższa zdrowotna).
Czas to kolejny zasób. Przy stażu 10+ lat i korzystaniu ze wszystkich uprawnień można mieć nawet 47 dni roboczych wolnego w roku. Jak się to składa?
- Urlop wypoczynkowy: 26 dni (przy stażu 10+ lat)
- Urlop ojcowski: około 10 dni roboczych (14 dni kalendarzowych)
- Opieka nad dzieckiem: do 2 dni
- Dodatkowe święta lub zwolnienia: zmienne
Możesz w pewnym zakresie wykorzystać urlop bezpłatny – to świetna opcja na przetestowanie swojego biznesu bez definitywnego pożegnania się z etatem (o ile oczywiście Twój pracodawca wyrazi na to zgodę).
Pytanie brzmi: jaką część tego przeznaczyć na rozwój dodatkowego zarabiania? Odpowiedź brzmi: tyle ile uznamy za właściwe.
W typowym roku (bez wykorzystywania urlopów) mamy około 115 dni wolnych naturalnie – 104 weekendy plus około 11 świąt przypadających w dni robocze. Jeśli weźmiesz dodatkowo 10 dni urlopu wypoczynkowego, masz 125 dni wolnych rocznie. To sporo przestrzeni na rozwój.
Dodatkowo, jeśli pracujesz zdalnie (całkowicie lub częściowo), oszczędzasz np. 2 godziny dziennie na dojazdy. To 4-10 godzin tygodniowo przy pracy zdalnej 2-5 dni w tygodniu. Możesz to wykorzystać jako dodatkowy czas na zarobek poza etatem. Jeżeli tylko zadbasz o poziom energii w ciągu dnia, oraz inne ważne obszary życia, jak relacje z osobami, na których Ci zależy.
Nie musisz rzucać wszystkiego „na głęboką wodę”. To największa pułapka, w którą wpadają ludzie czytający guru biznesu. Minimalizacja ryzyka to nie tchórzostwo. To strategia.
Przykładowe kategorie zawodów – gdzie warto celować?

Nie wszystkie zawody dają równe możliwości zarabiania.
Poniżej przedstawiamy przykładowe 4 kategorie – w rzeczywistości takich grup jest znacznie więcej (transport, logistyka, zarządzanie projektami, sprzedaż B2B i wiele innych), ale te pokazują różnorodność ścieżek do zarabiania na poziomie średniej krajowej lub wyżej.
Kategoria 1: Zawody rzemieślnicze
Przykład: Glazurnik/płytkarz
To zawód, który zaskakuje potencjałem zarobkowym. Na etacie mediana wynagrodzeń to 6790 zł brutto. Ale przy własnej działalności gospodarczej – 10 000 do 15 000 zł netto.
Dlaczego to działa? Stabilny popyt. Buduje się, remontuje się. Zawsze była i będzie potrzeba fachowców. Nie wymaga wyższego wykształcenia – liczy się praktyka i jakość wykonania.
Inne zawody w tej kategorii: elektryk, hydraulik, spawacz. Wszędzie tam, gdzie brakuje rąk do pracy, a popyt przekracza podaż.
Kategoria 2: Zawody techniczne/IT
Programista, tester oprogramowania, data analyst – to zawody, w których często przekraczasz średnią krajową.
Największa zaleta? Możliwość pracy zdalnej bez ograniczeń geograficznych. Junior programista w Polsce zarabia więcej niż mediana krajowa. Senior? Często 2-3 razy więcej.
Próg wejścia jest wyższy niż w rzemiośle. Potrzebujesz 6-24 miesięcy intensywnej nauki, w zależności od specjalizacji. Ale inwestycja się zwraca.
Kategoria 3: Zawody medyczne i paramedyczne
Pielęgniarka specjalistyczna z tytułem magistra i specjalizacją ma wynagrodzenie 10 554 zł brutto od lipca 2025 roku. To powyżej średniej krajowej.
Fizjoterapeuta, technik RTG – podobnie dobrze płatne specjalizacje. Dodatkowo: stabilność zatrudnienia i jasna ścieżka kariery.
Kategoria 4: Finanse i księgowość
Księgowy z certyfikatami, kontroler finansowy, specjalista ds. płac i kadr – zawody, w których średnia krajowa to standard.
Sposoby na zwiększenie zarabiania w tej branży? Certyfikaty zawodowe (ACCA, CFA), specjalizacje (podatki międzynarodowe, controlling), kontakty branżowe.
Podsumowanie: To tylko przykładowe 4 kategorie. Istnieje znacznie więcej branż i specjalizacji pozwalających na zarabianie średniej krajowej lub wyżej. Kluczem jest świadomy wybór i konsekwentny rozwój.
Jak przejść do lepiej płatnego zawodu – konkretne kroki

Strategia zwiększania zarabiania nie wymaga rewolucji.
Krok 1: Audyt obecnej sytuacji
Ile zarabiasz teraz? Ile możesz zarobić w tym samym zawodzie u innego pracodawcy? Ile zarabiają ludzie z Twoimi kompetencjami w innych branżach?
Sprawdź portale z wynagrodzeniami, porozmawiaj z rekruterami, zapytaj znajomych z branży. Bez tej wiedzy działasz po omacku.
Krok 2: Wybór strategii
Masz trzy główne opcje:
Podniesienie kwalifikacji w obecnym zawodzie – kursy, certyfikaty, specjalizacje. To najmniej ryzykowna droga.
Zmiana pracodawcy – często najszybszy sposób na zwiększenie zarabiania o 20-30%. Tak, po prostu zmiana firmy. Badania pokazują, że ludzie zmieniający pracę zarabiają więcej niż ci, którzy zostają i czekają na podwyżki.
Przekwalifikowanie się do lepiej płatnego zawodu – najbardziej czasochłonne, ale czasem jedyne wyjście z branż strukturalnie słabo płatnych.
Krok 3: Inwestycja w kompetencje, certyfikaty, praktykę i kontakty
Kompetencje buduje się latami, ale każdy mały krok liczy się już dziś. Kursy online, warsztaty, mentoring – to wszystko działa.
Networking to temat, o którym za mało się mówi. Twoje kontakty branżowe często są cenniejsze niż sam certyfikat. Konferencje, grupy branżowe, LinkedIn – wykorzystaj to.
Krok 4: Testowanie rynku
Rozmowy rekrutacyjne nie tylko „po pracę”. Też po informację o rynku. Freelancing na próbę w weekendy. Małe projekty testujące nową umiejętność.
Jak pokazują historie zwykłych Polaków, którzy poprawili swoją sytuację zarobkową, kluczem jest działanie małymi krokami bez rezygnacji z obecnego źródła dochodu.
Etat + dodatkowe źródła zarabiania

Etat nie wyklucza dodatkowego zarabiania. Wręcz przeciwnie – ułatwia je finansowo i mentalnie.
Sposoby na dodatkowe zarabianie
Działalność nierejestrowana – możesz zarobić do 3499,50 zł miesięcznie bez zakładania firmy.
Freelancing np. w weekendy – projekty graficzne, konsultacje, naprawy itd.
Projekty dodatkowe testowane stopniowo – mały e-commerce, kursy online, usługi lokalne.
Firma rozpoczęta we współpracy z inkubatorem przedsiębiorczości – kolejna możliwość. Są inkubatory przedsiębiorczości również poza ośrodkami akademickimi, dla „nie studentów”.
Co jeśli nie mogę zarabiać średniej krajowej?
Bądźmy realistami.
W większości przypadków osiągnięcie średniej krajowej wymaga doświadczenia w konkretnym zawodzie lub specjalizacji. To nie jest cel na jutro dla wszystkich, ale strategiczny punkt dojścia dla tych, którzy podejdą do tego sensownie. Dla osób, które już to osiągnęły, jest to oczywiste – spróbujmy więc wypracować rozwiązania dla tych, którzy wciąż ich poszukują.
Scenariusz 1: Mała miejscowość, ograniczone możliwości lokalnie
Rozwiązanie: praca zdalna. Zawody umożliwiające zarabianie online – programowanie, księgowość, obsługa klienta, copywriting, grafika. Warszawa płaci, Ty mieszkasz w mieście 10 tysięcy mieszkańców. Dodatkowo masz niższe koszty życia. Sporo plusów.
Scenariusz 2: Czasowe ograniczenia (opieka nad rodziną, choroba)
Strategia długoterminowa – małe kroki, budowanie kompetencji stopniowo. Kurs online 2 godziny w tygodniu. Certyfikat w ciągu roku. Będzie to trwało, ale jeśli będziesz konsekwentny/a – pozostanie z Tobą poczucie spójności. To naprawdę wiele!
Scenariusz 3: Branża strukturalnie słabo płatna
Realistyczna ocena: czy warto zostać czy przekwalifikować się? Jeśli mediana w Twojej branży to 5000 zł brutto i nie ma perspektyw wzrostu – może warto rozważyć zmianę. To trudna decyzja, ale czasem konieczna dla finansowej stabilności. Chcesz generować nadwyżki finansowe w odpowiednim czasie? Trzeba się zmierzyć! Poszukaj sprzyjających Ci osób i… działaj.
Przesłanie: To cel strategiczny, osiągalny dla większości przy odpowiednim podejściu i cierpliwości.
Błędy, których unikaj zwiększając zarabianie
Uczmy się na cudzych błędach.
Błąd 1: Rzucenie stabilnego etatu przedwcześnie
Entuzjazm to jedno, rozsądek to drugie. Nie rzucaj etatu, dopóki dodatkowe źródło nie daje stabilnych przychodów przez minimum 6-12 miesięcy. Twój dochód na boku miał dwa dobre miesiące? Świetnie. Poczekaj jeszcze dziesięć.
Błąd 2: Kierowanie się wyłącznie pasją lub przyzwyczajeniem, ignorując zarobki
„Rób co kochasz, a pieniądze przyjdą” to piękne hasło. Niestety często nieprawdziwe. Pasja nie płaci rachunków. Możesz łączyć – stabilny, dobrze płatny zawód plus pasja „na boku”. Ale bazowanie tylko na pasji bez patrzenia na zarobki to ryzykowna strategia.
Błąd 3: Brak inwestycji w rozwój kompetencji i kontaktów
Stagnacja to regres. Rynek pracy się zmienia. Automatyzacja i AI wchodzi do coraz większej liczby branż. Jeśli nie rozwijasz się, ktoś młodszy i tańszy Cię zastąpi. Kursy, certyfikaty, konferencje, networking – to nie koszt, to inwestycja.
Błąd 4: Nienegocjowanie podwyżek
Statystyki pokazują, że większość pracowników nigdy nie negocjuje wynagrodzenia (o ile mi wiadomo około 70%). Po prostu przyjmuje co dostanie. To błąd kosztujący dziesiątki tysięcy złotych w perspektywie kariery. Naucz się negocjować. To umiejętność warta więcej niż większość kursów.
Błąd 5: Myślenie „na tym etacie już więcej nie zarobię” bez sprawdzenia rynku
Może w Twojej obecnej firmie jest sufit. Ale czy sprawdziłeś oferty konkurencji? Czy rozmawiałeś z rekruterami? Często okazuje się, że na rynku możesz dostać 30% więcej za te same kompetencje. Ale musisz najpierw sprawdzić.
Każdy błąd ma swoją kontrstrategię: planowanie, badanie rynku, cierpliwość, rozwój, działanie.
Od czego zacząć już dziś?
Zarabianie na poziomie średniej krajowej – 8673 zł brutto, 6242 zł netto – to realny cel.
Punkt wyjścia: 90-95% Polaków pracuje na etacie. To nie przypadek. To sprawdzony model zapewniający stabilność, z której można budować dalej. To dobra baza do rozważań o zwiększaniu zarobków.
Jak zacząć? Od świadomego wyboru celu, jaki sobie stawiamy, następnie zawodu oraz systematycznego rozwoju kompetencji i kontaktów.
Pamiętaj o trzech filarach Maćka Samcika: kontrolowanie wydatków, zwiększanie zarobków i mądre inwestowanie nadwyżek. Pierwszy filar trzyma Cię przy ziemi. Drugi buduje kapitał. Trzeci mnoży bogactwo.
Kiedy już zarabiasz średnią krajową i masz nadwyżki, czas pomyśleć o mądrym oszczędzaniu i strategii inwestycyjnej.
Wybierz JEDEN krok w ciągu 7 dni:
Zrób audyt zarobków – sprawdź oferty pracy w Twojej branży.
Zapisz się na jeden kurs rozwijający Twoje kompetencje.
Umów rozmowę z rekruterem – tylko po informację o rynku.
Porozmawiaj z szefem o ścieżce rozwoju i perspektywach podwyżki.
Małe działanie dziś to duża zmiana za rok. Rozpocznij.
W kolejnych artykułach przyjrzymy się innym zawodom z różnych kategorii – zostań z nami, żeby nie przegapić analiz.